Piątek, 7 czerwca 2008 roku. Godzina 3.50 nad ranem. Sprzyjające okoliczności pozwoliły mi być wtedy z aparatem na Bagnie Nietlickim. Tego świtu nigdy nie zapomnę. Mgła rozpościerała się mistycznie jak wielka delikatna pajęczyna. Przywitała mnie wspaniała aura. Za chwilę miało się pojawić słońce. Miałem wrażenie, że wszystko zostało przygotowane specjalnie dla mnie. Czułem się jak gość w tym cudownym królestwie przyrody, która powitała mnie tak pięknie, że nie chciałem tego miejsca opuścić.
Opis Bagien i relacja z wyprawy na Bagnie Nietlickim można zobaczyć tutaj